czwartek, 11 lipca 2013

Little Butterfly Wings

   Miałyście kiedyś styczność z papierowymi rzęsami? Ja widziałam je tylko w Internecie, jakoś w żadnym sklepie stacjonarnym się na takie nie natknęłam, a byłam mega ciekawa jak to działa i jak wygląda na oku! Także było mi bardzo miło, kiedy odezwała się do mnie firma KKCenterHk i zaproponowała podesłanie jednego z modeli takich właśnie papierowych cudeniek.

Model, który wybrałam możecie dokładniej obejrzeć na ich stronie tutaj

---> KLIK <--- 
Little Dance Butterly Wings Paper Eyelashes

Kosztują 21,5 dolarów i są wykonane z dość mocnej czarnej tekturki. Niestety, podczas wyjmowania ich z opakowania (a są naprawdę mocno do niego przytwierdzone :/ ) jedną z rzęs niechcący uszkodziłam, co zobaczycie na zdjęciach. Same rzęski przypominają malutkie skrzydełka motyla, trochę też kojarzą mi się z witrażami, tylko bez wypełnienia ;) Innych modeli jest do wyboru do koloru :)

   Moim zdaniem takie rzęski to świetny sposób na ożywienie nawet najbardziej banalnego makijażu, ale nie na co dzień. Akurat ten model prezentuje się najładniej kiedy patrzymy w górę ^^ Przy normalnie otwartym oku, patrząc na wprost, efekt nie jest już tak ciekawy. Także polecam typowo do sesji zdjęciowych.





make up/model/photo: Multicolor Emilia Borek

   Co mogę Wam jeszcze podpowiedzieć, to akurat przy tym modelu wytuszowanie górnych rzęs odpada, bo zakryją nasze papierowe skrzydełka. Również przyklejenie ich na powieki bez narysowanej kreski nie sprawdzi się - pasek, który smarujemy klejem jest dość gruby i zbyt widoczny dla powieki saute.

   Aby bardziej podkręcić inność tego makijażu wreszcie mogłam zaszaleć z pomadkami z Inglota w bajeranckich i ekstrawaganckich kolorach :D

Twarz

- podkład Cream Powder 89 Inglot
- transparentny puder Kryolan Dermacolor
  - róż Sleek Aruba
- rozświetlacz Inglot nr 59
- bronzer Joko Marrakech Dream For Blonde

Oczy

- brwi: brązowy cień Inglot 326
- baza ArtDeco
- cienie Inglot 341, 351, 709 (ostatni to stara kolekcja)
  - czarny eyeliner żelowy Bobbi Brown
- cień Miyo biały 
 - czarna mascara Yves Rocher Sexy Pulp
- zielony tusz do rzęs Inglot Colorplay Green (dolne rzęsy)
- rzęsy KKCenterHk 
  - klej Duo czarny

Usta

  - wkład pomadka Inglot nr 91 i 93 kolekcja Colorplay

13 komentarzy:

  1. Wygladaja bardzo fajnie :) Ja mam nadzieje,ze kiedys ktos sie do mnie odezwie,bo mam bzika na punkcie moich rzesisk :) Gratuluje kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no rzęsy potrafią zepsuć bądź podciągnąć cały makijaż, też jestem wielbicielką rzęs :)

      Usuń
  2. Śliczny makijaż, fajny efekt i te usteczka! :) Świetna sprawa z tymi rzęsami jeżeli chodzi o zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usta wyszły w sumie spontanicznie ;)

      Usuń
  3. Rzęsy są bardzo ciekawe ale bardzi zachwyciłam się Twoimi ustami <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam bo pomadki są bardzo trwałe :)

      Usuń
  4. Rzęsy rzeczywiście do sesji!:)Zarąbiście wyglądasz w tych ustach!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale boski makijaż :D te oczy :d i usta ! rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam te rzęsy... usta!! <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...